
POLACY NA PRZESTRZENI WIEKÓW W DALMACJI

Dzieje przyjaźni polsko – chorwackiej sięgają aż X wieku. Wówczas to książe polski Mieszko I przyjmuje chrzest w 996 roku. Chcąć krzewić chrześcijaństwo w ówczesnej Polsce wśród mieszkańców, sprowadza kapłanów celem nawracania Polaków na wiarę chrześcijańską. Kapłani ci pochodzili z Dalmacji Środkowej. Tym samy możemy powiedzieć, że Chorwaci zamieszujący tereny Dalmacji przyczynili się do utrwalenia chrześcijaństwa w Polsce, gdzie jest ono mocno zakorzenione.
1512 – ten rok szczególnie wpisał się w historię miasta Kašteli. Ivan Stafileo, biskup i legat papieski, pochodził z Kašteli. Stafileo na początku XVI wieku przebywał na dworze polskiego króla, Zygmunta Starego. Biskup przebywając na polskim dworze królewskim wielce się zasłużył dla Polski, ponadto udzieli królowi ślubu z jego pierwszą żoną, Barbarą. Z uwagi na zasługi biskupa król polski Zygmund Stary

nadał Ivanowi Stafileo tytuł szlachecki i herb orła w koronie oraz ikonę Matki Boskiej z Dzieciątkiem, która według wierzeń miejscowego ludu chroniła przez wieki Kaštela przed najazdami tureckimi.
W XVII wieku, a dokładniej w 1670 roku – na wyspie Vis w Komižy przebywa polski znakomity organista z Krakowa, Stefan Kilarewicz. Polski artysta wykonał pierwsze w Dalmacji organy, które znajdują się w kościele św. Marii Panny w Komižy.
XVIII wiek – w Dubrowniku przebywają legiony polskiego generała, Henryka Dąbrowskiego. Tekst obecnego hymnu polskiego powstał na cześć generała Dąbrowskiego, ale to nie wszystko. W późniejszych latach nasi przyjaciele Chorwaci z tej pieśni zaczerpnęli początek swojego starego hymnu. Polska pieśń zaczyna się słowami „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”, a chorwacka – „Još Hrvatska ni propala dok mi živimo”.
Koniec XIX wieku – polski książę, Aleksander Poniński, kupuje małą wyspę w pobliżu Dubrownika – Daksę. Tam zakłada pierwszą polską bibliotekę w Dalmacji i zarazem największą. Biblioteka liczyła 400 książek i 200 rękopisów.
Okres międzywojenny, powstaje towarzysto przyjaźni polsko-chorwackiej. Na czele zarządu towarzystwa staje profesor Hilarowicz oraz profesor Osebdowski, których mamy na zdjęciu. Polacy są zafascynowani wybrzeżem adriatyckim. W roku 1927 wykupuja 4 hektary ziemy i dwie nieruchomości w miejscowościach Nečujam i Rogač na wyspie Šolta. Tam też powstają polsko-chorwackie ośrodki badawcze, oraz pensjonat na wypoczynek członków towarzystwa – „Dom Polski nad Adriatykiem”, który funkcjonuje w latach 1927 – 1938. W tym okresie na wyspie odbywa się wiele uroczystości. Polacy na część swojego wielkiego wodza, marszałka Piłsudskiego, stawiają mu tablicę pamiątkową, która obecnie znajduje się w kościele w Rogaču. Zostaje przywieziona także kopia obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej z Wilna, która do tej pory znajduje się w kościele w Nečujam. Oprócz wspomnianych, Polacy na Šoltę przywieźli jeszcze wiele innych pamiątek i prezentów.
Z czasem część jednego z pensjonatów w Nečujamie została przekształcona w ośrodek kolonii letnich dla dzieci polskich. Tam też wypoczywał w latach 1937 i 1938 poeta i żołnierz II wojny światowej, Krzysztof Kamil Baczyński. Stworzył on na wyspie swoje pierwsze wiersze i akwarele. Wiersze, które poeta stworzyła w Dalmacji na wyspie Solta zostały przez nasze Towarzystwo przetłumaczone na język chorwacki, oraz został wydany tomik wierszy Baczyńskiego w języku chorwackim. W okresie międzywojennym na wyspie Solta na terenie polskiej kolonii oraz w Splicie działała polska konspiracja.
Czasy powojenne – w historię przyjaźni polsko – chorwackiej wpisał się także kompozytor i dyrygent Ludomir Michał Rogowski. Zamieszkał w Dubrowniku na stałe i spędził tam wiekszość swojego zycia.
Artysta tam komponował utwory, będąc pod urokiem Adriatyku. Rogowski skomponował hymn na cześć miasta Dubrownik.
O to najważniejsze fakty z historii, które mówią o braterskich stosunkach polsko – chorwckich w Dalmacji, ale tych śladów jest duzo więcej, tak że na Kvarnerze, na Istri, w Slawonii i w Zagrzebiu.
Opracowała: Monika Waligórska