W tym roku polonijne świętowanie Wielkanocy zaczęło się już w sobotę. W sobotę dzieci z polskiej szkoły razem z dziećmi chorwackimi robiły polskie palemki, ale o tym było już w poprzedniej relacji. W tym samym dniu w sobotę popołudniu odbyły się warsztaty chleba, według staropolskiej receptury. Nauczycielką i instruktorem była pani Bożena Tatera, czyli małżonka naszego konsula. Nauka odbyła się razem z koleżankami z towarzystwa macedońskiej mniejszości narodowej. Każda z nas przyszła z miską i swoimi półproduktami na chleb. Pod dokładnym okiem p. Bożeny wyrabialiśmy nasz chlebuś, po czym w domach cierpliwie czekaliśmy aż wyroście i po 10 godzinach do piekarnika. Nad wyrabianiem chleba czuwało 3 mężczyzn – konsul Janusz Tatera, Angel Mitrevski (członek grupy ds. mniejszości narodowej w parlamencie chorwackim) oraz nasz Roman. Gospodarz Angel wszystkich ugościł dalmatyńską przekąską, aby chleb lepiej się wyrabiał. A kolejnego dnia (6 marca) odbyła się Polonijna Wielkanoc. Jak zawsze każdy z nas przyniósł swoje domowe, wielkanocne przysmaki. Były jaja, sałatki, ciasta, wędlinki i inne delicje, a najpiękniejszą dekoracją była nasza polonijna wielkanocna palma wysokości 3,5 metra.
Chleb wyszedł przepyszny, więc w najbliższym czasie kolejne warsztaty chleba, ale już na domową, rodzinną Wielkanoc, a naszym przyjaciołom Macedończykom obiecaliśmy, że nauczymy ich robić staropolski smalczyk do naszego chlebusia.