NIESAMOWITA OPOWIEŚĆ O NASZYM RODAKU

Gdy się bardzo pragnie, marzenia spełnią się – niesamowita historia

37340524_10217099584632335_4339298960586833920_n  W lipcu bieżącego roku serca Chorwatek i Chorwatów podbił nasz rodak, Marcin z Nowego Targu. Marcin jest osobą bardzo bogatą duchowo i niesamowicie uzdolnioną artystycznie. Gra na fortepianie oraz wielu instrumentach regionalnych z różnych krajów świata. Podróżnik do Chorwacji robi również fantastyczne grafiki. Oglądając filmy na YouTube  o pięknych zjawiskach przyrody Chorwacji oraz o  jej historii zapragnął  zobaczyć wybrzeże  Adriatyku.  Szalony nasz rodak nie miał  zbyt wielkich  funduszy, o poza tym ma poważną wadę wzroku. Pomimo wszystko nie było to dla niego przeszkodą, aby zobaczyć szmaragdowe wybrzeże Chorwacji. Postanowił wyciągnąć swój dwukołowy pojazd i zacząć przygodę na swoim wehikule. Cel – małe miasteczko Karlobag w pobliżu wyspy Pag i Novi Vinodolski. Z Nowego Targu pokonał prawie 800 km i dojechał do Zagrzebia, i tu się zaczęła jego niesamowita  przygoda.  W Zagrzebiu na jego drodze stanął pan Łukasz, rodak  mieszkający na stałe w  Zagrzebiu, oraz jego szwagierka  Anamarija.   Z zachwytem wysłuchali historii Marcina oraz pełni podziwu postanowili mu  pomóc spełnić marzenie życia. Wiadomo, że  nie wystarczają tylko chęci, ale media są taką maszyną  oraz Facebook, że w momencie ruszyła akcja serc w celu spełniania jego marzeń. Zgłosił się jeden chorwacki portal internetowy, który postanowił pilotować przygodę naszego podróżnika. Zaczęli pojawiać się ludzie dobrej woli, firmy i  instytucje,  które chciały  się  przyczynić swoim sercem do niezapomnianej przygody dla Marcina – trasą wybrzeża Adriatyku. Również nasze Towarzystwo Polonez  postanowiło się w to włączyć.  Pokazaliśmy mu Split z jego ciekawa historią, pamiętającą czasy Rzymian, park i wzgórze  Marian, a  Danko z jednej miejscowej agencji zorganizował mu  spływ kanionem rzeki Cetiny w Omišu.  Kuchnia śródziemnomorska znacznie różni się od polskie, więc zaproponowaliśmy mu na obiad czarne risotto, które zachwyciło podniebienie Marcina rapsodią smaku. Mamy nadzieje, że  Marcin będzie miło wspominał pobyt wśród miejscowej Polonii, słuchając płyty jednej z najlepszych chorwackich klap (klapy to zespoły ludowe, śpiewające głównie a capella), a może i stworzy grafikę z pobytu w Splicie.
Marcinowi życzymy szczęścia w realizacji swoich dalszych planów, związanych z   jego pasją artystyczną.

O  MARCINIE

OT CO PISZĄ MEDIA POLSKIE

OT CO PISZĄ MEDIA CHORWACKIE

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry