
Kolejna wycieczka już za nami, tym razem odwiedziliśmy Sarajewo. Magiczna opowieść przeplatana różnymi zawiłościami historii, położenie, kultura można mówić słowiańska, ale znacznie inna. To nas pokierowało by w tym roku za kierunek wycieczki obrać Sarajewo. W historii o Sarajewie słyszymy dopiero w XV wieków za czasów rządów osmańskich. Nazwa Sarajewo pochodzi od tureckiego wyrazu „saraj”, oznaczającego „pałac”. W tamtych czasach Sarajewo dynamicznie się rozwija, miasto porównuje się do Damaszku, obecnie ta część muzułmańska starego miasta nazywa się Baszczarszija z najstarszym meczetem z XVI wieku Gazi Husrev-begova džamija. W Sarajewie widać również tę część Sarajewa z czasów Austro – Węgier i tragicznej śmierci cesarza Franciszka i cesarzowej Sisi. Zobaczyć można przemawiającą architekturę ówczesnych budynków.
Kolejne czasy to czasy Jugosławii, wojny domowej i oblężenia Sarajewa przez wojska serbskie. Mimo, iż od tego czasu minęło 25 lat nadal widać ślady wojny. Różnorodność kultur i religii (islamska, żydowska, prawosławna i katolicka) sprawia, że nad tym miastem unosi się pewien magiczny klimat. Pierwszy dzień naszego pobytu spędziliśmy na zwiedzaniu miasta i poznawaniu jego historii z przewodniczką Agnieszką.
To właśnie od niej dowiedzieliśmy się o tej ciekawej historii miasta. Wieczorem każdy wyszedł na Stare Miasto, aby posmakować tych klimatów, spacerując uroczymi uliczkami i obowiązkowo pijąc najlepsza bosanską kawę. Blask światełek, zapachów kawy i wodnej fajki podkreślały magiczność tego miasta.

Drugi dzień był nieco inny, zwiedziliśmy „Tunel Życia” tzw. „Tunel spasa”, w którym jest zawarta straszna historia czasów oblężenia Sarajewa (1992-1996). Tunel w czasie okupacji był przeznaczony na transport żywności, środków medycznych, broni. Według statystycznych badań przez tunel przeszło ok 1 000 000 ludności. Budowa tunelu rozpoczęła się w 1993 roku, miał 160 cm wysokości, 1 metr szerokości i 800 metrów długości. Rodzina Kolar użyczyła swój dom do budowy tunelu. W części muzealnej każdy z nas mógł zobaczyć film dokumentalny, zdjęcia osób, które przyczyniły się do budowy tunelu, rekwizyty z tamtych czasów oraz każdy mógł wejść do części muzealnej tunelu (około 30 metrów). Następnie wyjechaliśmy sarajewską kolejką linową na najwyższy szczyt Sarajewa, skąd mogliśmy podziwiać panoramę miasta.
Ciekawym miejscem jest Inat kuća, tak zwany Przekorny dom – na starym mieście w Sarajewie, nad rzeką Miljacką, w pobliżu Baščaršiji. Tradycyjny dom bośniacki, będący atrakcją turystyczną miasta, ze względu na swoją historię, która wiąże się z budową (w połowie XVI wieku) meczetu Hadž (Hadžijska džamija). Na przeszkodzie w budowie stał właśnie dom Inat, którego właściciel nie chciał zgodzić się na wyburzenie swojego domostwa pod budowę świątyni. W końcu zgodził się na przeniesienie domu na drugi brzeg Miljacki. Kiedy 200 lat później sarajewskie władze wybrały to miejsce na budowę okazałego ratusza, historia powtórzyła się z prawnukiem – tym razem dom wrócił prawie na swoje stare miejsce, obok meczetu Hadž, gdzie stoi do dziś. W części parterowej mieści się restauracja. Ze względu na ciekawą historię miejsca organizatorzy wybrali to miejsce, aby spróbować tradycyjnych miejscowych specjałów: zupy begova juha, hadžijskich čevapów i bośniackiego garnka, a słynne sarajewskie čevapi również mieliśmy okazję za degustować w najsłynniejszej ćevabdžinicy „PETICA FERHATOVIĆ „. Została ona założona w 1984 roku, w tym samym, w którym odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Sarajewie. Nie tylko pełnia wrażeń pobytu w Sarajewie ale i drobne zakupy, pamiątki, sarajewska kawa i baklawa będą nam przypominać nasz polonijny wyjazd do Sarajewa.
Ciekawe linki