11 FESTYN POTRAW Z BOBU

BÓB NA MILION SPOSOBÓW

straganik smakołyków Poloneza Małgosia, Ewa, Mirela, Renata
straganik smakołyków Poloneza
Małgosia, Ewa, Mirela, Renata

 Już po raz jedenasty odbyła się w miniony weekend tradycyjna majowa Fešta boba – czyli BÓB NA 1000000 SPOSOBÓW. Pierwsze tego typu wydarzenie odbyło się w 2006 roku na rynku w Kaštelu Kambelovacu. Bób jest tradycyjną regionalną potrawą mieszkańców tego regionu już od pradawnych czasów, dlatego też Kasztelanie przykładają dużą wagę do przygotowywania dań z dodatkiem tego składnika.

W tegorocznej edycji festynu wzięło udział ponad trzydzieści towarzystw i stowarzyszeń. Każdy zespół starannie przygotował się, prezentując swoje potrawy. Oko klienta i degustatora miały przyciągnąć też pięknie udekorowane stoły.

W tym roku byliśmy nadal jedynym towarzystwem reprezentującym mniejszości narodowe na fešcie i wystawiającym własne wyroby. Był to nasz siódmy udział w tej cyklicznej imprezie. Za każdym razem staramy się wprowadzić nową potrawę na nasz straganik, promując Towarzystwo oraz polską kuchnię i kulturę.

Nasza ekipa przygotowała tym razem 1300 krakowskich pierożków. Potrawa staje się zawsze hitem na fešcie. Zdradzimy cień tajemnicy, że nasze sztandarowe danie robione jest na bazie piwa. Oprócz pierogów  przygotowaliśmy 50  naleśników, dwa torty, cytrynowiec z bobem oraz mech leśny, a także efektowne słodkie róże.

 – (…) pamiętamy wasze pyszne pierożki z tamtego roku – takie słowa padały bardzo często, a my przyjmowaliśmy je z radością. Co ciekawe, byli też tacy, którzy nie słyszeli o działalności mniejszości polonijnej i byli przekonani, że na ich feštę przyjechaliśmy specjalnie z Polski. My nie, jednak znaleźli się tacy, którzy przybyli z ojczyzny. Było nam bardzo miło, gdy rodacy, którzy przyjechali do Dalmacji jako turyści, zawitali do naszego stoiska i stali się degustatorami potraw.

Stanowisko, które przygotowaliśmy wyróżniało się dekoracjami.

zwycięzcy tegorocznego konkursu złotej warzechy
zwycięzcy tegorocznego konkursu złotej warzechy

Elementy tradycyjnej cepelii w barwnych kolorach przykuwały uwagę.  Gości festynu bardzo ciekawiły nasze polskie regionalne stroje ludowe, a i oku mediów nie uszły one uwadze, co później znalazło swoje odzwierciedlenie w gazecie, radiu czy regionalnej TV.

Atmosfera na naszym straganiku była radosna, tym bardziej, że produkty rozchodziły się jak świeże bułeczki. Ze stoiska zapraszały do degustacji Ślązaczka Ewka, Łowiczanka Małgosia, góralki Renata i Maria oraz para krakowska: Monika i Roman. Duchowo wspierał nas konsul Janusz Tatera. Konsul również przyczynił się do dekoracji naszego stoiska. Otrzymaliśmy w podarku olbrzymie lalki w łowickich strojach ludowych. Konsul przybył w towarzystwie dwóch sympatycznych osób z bazy nurkowej na wyspie Brać.

potrawa wojskowa
potrawa wojskowa

 Feštę uroczyście otworzył burmistrz Ivo Udovićić. Jednym z ważniejszych punktów tego wydarzenia jest co roku posiedzenie szanownego – lecz surowego – jury, które ocenia przygotowane potrawy i specjały z bobu. Tym razem gościem honorowym był  Ivan Pažanin – znany kucharz z programu chorwackiej telewizji „Jeden, dwa, trzy, gotuj!”.  Przy prezydialnym stole stawiliśmy się ze swoimi przysmakami, mając nadzieję, że odjedziemy z warzechą „Fešty boba” 2016, wręczoną przez burmistrza dla najlepszych kucharzy roku. Niestety tym razem się nie udało.

Towarzystw wystawiających swoje potrawy było ponad trzydzieści, a potraw kilkaset. Kucharze prześcigali się w pomysłach i promowali swoje dania. Zdarzało im się zaglądać do garnków i talerzy konkurentów i sprawdzać, co  przygotowali inni. Na fešcie skosztować można było potraw na gorąco i na zimno, na słodko i na słono.  Smakosze mogli skusić się na: gulasz z bobem, rizotto, krewetki, bób z jagnięciną, blitwą i serem, roladę z bobu, bób z njokami i fasolą i wiele innych. Grand Prix w tegorocznej edycji zdobyła potrawa „Ryba mątwa z bobem” ze Stowarzyszenia St. Jerome. Najbardziej innowacyjne danie to „Nadziewane papryki” (oczywiście z bobem), a najlepszym tradycyjnym przysmakiem ogłoszony został „Bob z Kaštelanski Crljenko”. Najbardziej

pierożki krakowskie promuje krakowianka
pierożki krakowskie promuje krakowianka

kreatywne danie to  „Pijane wątroby”.

 Niestety w tym roku nam się nie udało, ale w następnym na pewno!

Po konkursie Ivan Pažanin powiedział: – Każde danie z bobu miało swoją własną historię i było dobre. We wszystkich można było wyczuć swoistą dobrą jakość i pieczołowitą czułość we włożonej pracy w przygotowanie wytworzonego przez siebie dzieła kulinarnego. Przyznał też, że naprawdę trudno było ocenić, który z tych wszystkich dań było najlepsze. Jednak przyjemnością byłoby dla niego gościć na Festiwalu o’boba w przyszłym roku.

Zapraszamy  zatem  w 2017 roku na wspaniałą kaštelańską feštę bobu. My będziemy tam z pewnością. Planujemy zaskoczyć szanowne jury nowatorską i niekonwencjonalna potrawą z bobem. Czekamy na propozycje przepisów od Państwa!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry