WIECZÓR WIGILIJNY

Wigilia 2011

L.Krzemieniecka

Wieczór wigilijny To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku.

 

Dzisiaj, 17 grudnia 2011 roku, Polonia w Splicie zorganizowała taki właśnie wieczór – nam – wszystkim Polakom przebywającym na stałe, na chwilę, na dłużej, na krócej w Splicie i okolicy. Przy stole wigilijnym znalazło się miejsce dla każdego, bez względu na narodowość. Serdecznym życzeniom i uściskom nie było końca, a uroczysta i jakże rodzinna atmosfera sprawiła, iż niejednemu z nas zakręciła się w oku łezka. Na stole nie zabrakło barszczyku z grzybkami i regionalnej makówki.

Spotkanie rozpoczęło się uroczystą mszą w kościele św. Dominika, mszę odprawił ksiądz Andrzej z malutkiej wyspy Vrgada. Po mszy przeszliśmy wszyscy do pomieszczenia, gdzie miała miejsce nasza Polska Wigilia, czyli baszty Pałacu Dioklecjana. Nasza przewodnicząca złożyła wszystkim świąteczne życzenia, szczególnie serdecznie pozdrawiając przybyłych gości: księdza Andrzeja, konsula Pawła Sokołowskiego, przewodniczącą polskiej mniejszości narodowej miasta Zagrzeb, Panią Walentynę Lončarić oraz koleżanki z towarzystwa Kopernik. Następnie dzieliliśmy się opłatkami, które wcześniej pobłogosławił ksiądz Andrzej, składając sobie życzenia wszystkiego najlepszego.

Spotkanie urozmaicił występ chóru Wisła z Zagrzebia, wspierany głosami obecnych gości oraz organizatorów. Najbardziej zaskakującym momentem spotkania było pojawienie się św. MIKOŁAJA… Nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak, przybył w towarzystwie swojej uroczej Śnieżynki… Chyba pomylił kraje, ponieważ zaczął rozmawiać z dzieciakami po norwesku. Po długiej debacie i dyskusji dzieci zdołały mu wytłumaczyć, iż znajduje się w Chorwacji, ale musi mówić po polsku, bo jest na imprezie Polaków, mieszkających w tym przepięknym kraju. Patrząc na prezenty, które dzieciaki otrzymały, jesteśmy pewni, iż przez długi czas będą pamiętały wizytę św. Mikołaja.  Bardzo dziękuję za możliwość dzielenia się z Wami opłatkiem. Wszystkim życzymy radosnych Świąt Bożego Narodzenia… Agnieszka i Stuart.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry